Cześć!
Dawno nie było tutaj tygodnia w zdjęciach, dawno nie było instagramowego mixu, dawno nie było jakichkolwiek zdjęć. A miałam Wam pokazać kilka świątecznych fotek. No cóż, uznajmy że to taki wypadek przy pracy (w Japonii wypadkiem przy pracy nazywa się śmierć pracownika, to tak żeby się pochwalić wiedzą nabytą na niemieckim). Dlatego poniżej kilka aktualnych zdjęć, a jeszcze niżej świątecznych. Postaram się dodawać je regularniej, żeby nie wyszło tak jak teraz, że mamy luty, a Sarę olśniło, żeby dodać zdjęcia z końca grudnia :D Ostatni czas był dla mnie ciężki pod względem nauki i wątpliwości. Może kiedyś napiszę o tym coś więcej.. Ale też czasem radosnym, ponieważ wygrałam aż w 3 rozdaniach, z czego 2 paczki już do mnie doszły, a ich zawartość widzicie poniżej. Poza tym ścięłam włosy i pierwszy raz upichciłam coś z chłopakiem. Były też zabawy na śniegu (jest we mnie jeszcze dużo z 5-latki!) i przeziębienie.. Zapraszam do obejrzenia zdjęć!
przesyłka od Eternity- szaleję z radości!/ pierwsze zdjęcie w krótszych włosach
wygrana u Natalii- jeszcze raz dziękuję!/ podczas robienia ciasteczek- mój chłopak udaje piekarza
byłam też trochę chora, nienawidzę brać antybiotyku/ najlepsza czekolada ever (ta w tle)
jeszcze świąteczne, ach ten mój refleks/ aniołki zrobione przez babcię, taka zdolniacha, aż wątpię że jestem jej wnuczką
pierwszy śnieg/ jeden z kilku prezentów od TŻ na Święta, najmilsza podusia świata
Lubicie takie luźniejsze posty, czy wolicie jednak więcej tekstu? :)
Reecenzjatorka














