,,Idealny pocałunek" Avon

Cześć dziewczyny!

Dziś wyczekiwany moment- recenzja szminek ,,Idealny pocałunek" z Avonu.
Kolory jakie mam w posiadaniu to: caressing coral i make out red.
Od początku bardziej podobał mi się ten pierwszy, zamówiłam go, a moja babcia zamówiła sobie make out red, jednak kiedy zamówienie przyszło, zdecydowała się na moją szminkę, a ja nie miała innego wyboru- jedynie przyjąć ten ciemny róż, do którego nie byłam przekonana. Niedawno przeglądając katalog natknęłam się na 'moją' koralową szminkę i postanowiłam znowu ją zamówić- tym razem na szczęście nikt mi jej nie zwinął! :)

Prezentują się następująco:



Od producenta: Szminka o kremowej, nawilżającej formule zawiera naturalne olejki i enzymy owocowe, by zapewnić Ci miękkie i gładkie usta. Nadaje im pełny wygląd. Chroni filtrem SPF 15. Efekt: 96% kobiet stwierdziło poprawę miękkości i gładkości ust od razu po użyciu. Mieszanka olejków z awokado i kokosa odżywia i zmiękcza usta. Enzymy owocowe wygładzają ich powierzchnię. Poczuj moc idealnego pocałunku dzięki nowej szmince nadającej ustom gładkość i miękkość płatków kwiatów oraz w pełni kryjący kolor. 

Moja opinia:

Co na +:
+cena : na promocji 15 zł, co chyba nie jest dużym wydatkiem
+dostępność: katalog Avon
+faktycznie jest jak pomadka, nie wysusza ust
+gama kolorów

Co na -:
-trwałość, albo raczej jej brak :c, znika po godzinie, rozmazuje się, 
z pewnością żaden pocałunek z nią nie byłby 'idealny' jak wskazuje nazwa..

Podsumowując, poleciłabym odcień caressing coral, jeśli ktoś szuka delikatnej szminki na dzień i ma możliwość odświeżenia koloru poprzez nałożenie nowej warstwy co jakiś czas :)

+ mój pyszczek na do widzenia :D


Wasza recenzjatorka ;*







Czytaj dalej »

Loki przy użyciu jedynie opaski! :)

Witajcie (tym razem raczej nie ':)' tylko ':('   )

Dlaczego moje szczęście za każdym razem musi być tak krótkotrwałe?
 Wczoraj byłam najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi, dzisiaj dowiedziałam się, 
że mam anemię.. Pisałam Wam o tym, że idę do lekarza z wynikami pobrania krwi. Teraz muszę iść do szpitala na kilka dni na dokładniejsze badania, kosmos.
 Jestem załamana i sama nie wiem co ze sobą zrobić..
To tak trochę prywaty. Teraz przejdźmy do czegoś, co chciałam Wam pokazać:


Nie wiem czy znacie ten sposób na zrobienie loków :)
Ja wykorzystałam gumkę, nie miałam akurat opaski, wykonanie jest banalne!
Pierwszego dnia zaraz po zdjęciu opaski wyglądały niezbyt fajnie, trzymałam je za długo zdecydowanie, od samego rana kiedy to umyłam włosy do jakiejś 18. Wyszły sprężynki (nie mam zdjęcia bo od razu je związałam w kitkę) Następnego dnia (tak, przetrwały noc) wyglądały tak jak widać na zdjęciu po prawo: 



Dla mnie efekt jest zadowalający, co najważniejsze naturalny, bez użycia lokówki,
długotrwały i włosy po nim nie cierpią, na pewno do niego powrócę, polecam!

Wasza recenzjatorka (bez jakiejkolwiek nadziei)

Czytaj dalej »

urodziny recenzjatorki :)

Cześć :)

Bardzo Was przepraszam za opóźnienie w dodaniu recenzji, którą Wam obiecałam, ale w sobotę byłam na koncercie zespołu Pectus (ale frajda dla fanatyczki rapu,nie? :D), który był u mnie w mieście :) Wczoraj natomiast miałam urodziny, było tyle wrażeń i emocji, że nie myślałam o blogowaniu :) Dziękuję publicznie mojemu TŻ za kolejną wspaniałą niespodziankę, przepiękne kwiaty i prezent, jesteś cudem! :)
Oraz moim przyjaciołom, że pamiętali o mnie w tym dniu, kocham Was! :)



Postaram się nadrobić zaległości w najbliższym czasie, może nawet dziś, ale raczej wieczorem, bo teraz mam ambitny plan nauki, ze względu na miliard zapowiedzianych klasówek w ciągu przyszłych 3 tygodni.. i po południu idę do lekarza, mam nadzieję, że wrócę z żelazem w ręku i moje włosy wreszcie przestaną wypadać, trzymajcie kciuki! :)

Wasza recenzjatorka (PS: wiecie, że nie ma takiego słowa? :) )
Czytaj dalej »

odżywka eveline 8w1

Witajcie! :)
Dziś przychodzę do Was z recenzją odżywki do paznokci, słynnej, kontrowersyjnej :
Eveline, Nail Therapy Professional, 8w1 Total Action, Skoncentrowana odżywka do paznokci





Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite,

 Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.


Mimo wielu negatywnych opinii, zdecydowałam się spróbować, bo moje paznokcie były bardzo słabe, rozdwajały się, łamały. Stosowałam przez ok 2 tygodnie wedle zaleceń

producenta, czyli malowałam paznokcie codziennie przez 3 dni jedną warstwą, po 3 dniach zmywałam i tak w kółko. Później malowałam paznokcie ok 2 razy tygodniowo.
Teraz stosuję ją jako bazę pod lakier. 


Efekty oceńcie sami :) Dodam tylko, że paznokcie były obcinane 2 razy i piłowane kilkakrotnie :D



Starałam się uchwycić zużycie:



Mnie efekty się podobają, na pewno będę wracać do tej odżywki :)
Jeszcze dzisiaj postaram się dodać recenzję 2 szminek a Avonu i przedstawić 
Wam mój plan włosowy ;d

A Wy miałyście tą odżywkę? Sprawdziła się?

Miłej majówki, 
Wasza recenzjatorka! ;*





Czytaj dalej »

Cześć ;)

Dzisiaj przedstawię Wam moje nowe zdobycze do pielęgnacji włosów i  pierwsze odczucia z ich stosowania :)
Oto one:

Płyn do higieny intymnej facelle sensitive, o którym naczytałam się mnóstwo komentarzy i zdecydowałam sprawdzić go na własnych włosach.



Skład: Aqua, Lauryl Glucoside (łagodny detergnet), Cocamidopropyl Betaine (łagodny detergent), Lactic Acid (kwas mlekowy, ma właściwości odżywcze i zatrzymujące wodę), Glycerin (gliceryna, utrzymuje wilgoć), Sodium Chloride (może podrażniać), Sodium Benzoate, Coco-Glucoside (detergent), Glyceryl Oleate (substancja zmiękczająca), Sorbitol (zagęszczacz, daje "poślizg"), Urea (mocznik odpowiedzialny za nawilżanie), Propylene Glycol (rozpuszczalniki, glikol zalicza się też do nawilżaczy), Allantoin (powoduje przyspieszenie odbudowy naskórka ), C12-15 Alkyl Lactate, Parfum, Serine, Sodium Lactate, Butylene Glycol, Chamomilla Recutit Flower Extract, Persea Gratissima Fruit Extract, Ethoxydiglycol, Bisabolol, Potassium Sorbate.

Użyłam go dopiero raz. Nie zrobił mi z włosami nic złego :D, pachnie niezbyt fajnie, ale ma całkiem w porządku skład, jest delikatny, bo to w końcu żel do higieny intymnej. Poradził sobie idealnie ze zmyciem olejku łopianowego z włosów.  Zaraz po umyciu stosowałam balsam do włosów, dlatego nie zauważyłam plątania włosów, o którym czytałam na innych blogach. 

Druga rzecz to właśnie owy balsam do włosów- Joanna, Z Apteczki Babuni, Balsam nawilżająco - regenerujący


Skład: Aqua, Cetyl Alcohol (emolient), Cetearyl Alcohol (emolient, wygładzacz i zmiękczacz), Stearalkonium Chloride (ma właściwości odżywcze/ oprócz tego konserwujące), PEG-20 Stearate (emolient), Cetrimonium Chloride (przeciwdziała rozwojowi organizmów bakteryjnych), Isopropyl Alcohol (emolient), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (emolient, składnik odżywczy i zagęszczający, to pochodna glikolu polietylenowego i oleju rycynowego o wlaściwościach nawilżających), Mel Extract (miód odżywia, nawilża, nabłyszcza), Hydrolyzed Milk Protein (proteiny mleka-substancje czynne, odżywianie, wygładzanie, nabłyszczanie), Propylene Glycol (rozpuszczalniki, glikol zalicza się też do nawilżaczy), Panthenol (substancja odżywcza i łagodząca, przyspiesza odnowe naskórka), Triethanolamine, Parfum, Coumarin, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Balsam ma rzadką konsystencję, ładny zapach, fajnie się go używa, nie obciążył moich włosów, opakowanie solidne. Nie nawilżył mi ich jakoś bardzo, ale nie rezygnuję z niego. Wiem, że muszę jedynie używać czegoś jeszcze na końcówki, bo do nich się nie nadaje.

Ostatni łup to olejek łopianowy z czerwoną papryką, Elfa, Green Pharmacy


Skład:Vegetable oil- olej roślinny, SC-CO2 - extract Arctium Lappa (Burdock)- ekstrakt z łopianu, Capsium Annuin Resih- ekstrakt z czerwonej papryki,  BHT-konserwant

Miałam problem z podgrzaniem. Zagotowałam wodę w garnuszku, włożyłam do niego kubeczek i do niego olejek w butelce. Niestety jakimś cudem dostała się do środka  kubka woda więc z opakowaniem stało się to czego się obawaiałam- trochę się zdeformowało, bo jest plastikowe. Etykietka też trochę się zniszczyła co widać na zdjęciu powyżej. Ale nie o to chodzi. Olejek jak na pierwsze zastosowanie spisał się dobrze. Włosy miłe w dotyku. Mam jednak wrażenie, że jest mało wydajny. Używałam go raz, a zniknęło około 1/3 opakowania, a starałam się oszczędzać.. Następnym razem na pewno  podgrzeję go wlewając go bezpośrednio do garnuszka :) 

To chyba tyle. Ogólnej recenzji możecie spodziewać się za jakieś 3 tygodnie.

+taki bonus, moje zdjęcie z Krk. moje włosy zostały wyprostowane pierwszy raz od jakiś 4 miesięcy, hańba ;<, więcej grzechów nie pamiętam



Trzymajcie się ciepło!
Wasza recenzjatorka :)



Czytaj dalej »