Woda perfumowana z Avon'u- Little White Dress , recenzja!


Cześć! :)
Odpoczywam właśnie po wysprzątaniu domu i próbie upieczenia ciasta, dlatego postanowiłam dodać dla Was recenzję wody perfumowanej z Avonu. W katalogu jakieś 3 miesiące temu potarłam środkową stronę i zakochałam się. Zamówiłam go jednak dopiero miesiąc później.. I trochę się rozczarowałam, a o tym za chwilę.
Oto Little White Dress!





Od producenta: Biel podbiła cały świat swoją lekkością, zwiewnością i elegancją. Jak żaden inny kolor podkreśla kobiecość, dodaje uroku. Koktajl świeżych cytrusów, frezji i słodkiej gardenii z białym piżmem w tle sprawia ze aż promieniejesz młodością i nabierasz apetytu na subtelny flirt.


Kategoria: orientalno - kwiatowa



Nuty zapachowe:
nuta głowy: frezja, bergamotka, mandarynka
nuta serca: gardenia, peonia, kwiat dmuchawca
nuta bazy: białe piżmo, aromaty drzewne

Cena: 76zł / 50ml, ale często jest w promocji.



Co na +?
+piękny, delikatny zapach
+nie dusi
+dostępność

Co na -?
-niestety dla mnie jest zbyt słaby
-krótko się utrzymuje 
-cena

Podsumowując:
Jeśli szukacie delikatnego zapachu i macie cierpliwość by go odświeżać co jakiś czas, to polecam bo zapach jest obłędny. Ja jednak wolę mocniejsze zapachy i przede wszystkim trwałe, dlatego nie kupię go ponownie.

Miałyście te perfumy? Jakie polecacie na lato?

Wasza Recenzjatorka


Czytaj dalej »

Libster Blog :)

To znowu ja :D
Tym razem akcja spontan, czyli Libster Blog!
Bardzo serdecznie dziękuję Mon za nominację, świetne uczucie, zwłaszcza, że uwielbiam czytać u innych odpowiedzi na te pytania! :D Jeszcze raz dziękuję i przy okazji zapraszam na Jej bloga! :)

Akcja LIBSTER BLOG to:
Wyróżnienie otrzymywane od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Osoba  wytypowana odpowiada na 11 pytań, a następnie nominuje 11 osób i zadaje im 11 nowych pytań.
Kogo się nominuje?
Najlepiej osoby, które dopiero rozpoczynają przygodę z blogowaniem i przydałaby im się promocja.
Kogo nie nominujemy?
Osoby od której otrzymaliśmy wyróżnienie.



Czas zacząć:

1. Dlaczego akurat blogowanie ?
Kiedyś prowadziłam bloga na moblo.pl, gdzie pisałam swoje opowiadania, sentencje, ogólnie taka trochę artystyczna dusza ze mnie pod tym względem, ale moje wpisy obiegły cały internet, bo wszyscy mi je kradli i przypisywali sobie, eh. Chyba zostało mi trochę zamiłowania do dzielenia się sobą z innymi, a poza tym obudziło się we mnie włosomaniactwo, dlatego :)



2. Pięć rzeczy, które zawsze masz w torebce.

Hmm, zawsze? To na pewno bałagan! :D, a tak serio to telefon, klucze, jakieś pieniądze, krem do rąk, słuchawki :)


3. Czy jesteś w stanie wyjść z domu bez makijażu ?

Zdarza mi się, ale czuję się wtedy trochę naga :D Zazwyczaj staram się nałożyć chociaż podkład i tusz :)



4. Gdzie najczęściej kupujesz kosmetyki, w drogeriach czy przez internet ?

W drogeriach, najczęściej Rossman i Natura :)


5. Buty płaskie czy obcasy/koturny ?

Najwygodniejsze są płaskie, a zwłaszcza trampki, ale o wiele atrakcyjniej czuję się w obcasach i obecnie poluję na koturny, więc- i to, i to, i tamto też :D


6. Jaki styl preferujesz na co dzień ?

Do szkoły zakładam jakąś koszulę, sweterek lub marynarkę, jeansy i trampki/baletki. W domu zazwyczaj chodzę w sukience, albo legginsach i luźnej koszulce :)


7. Twoje motto brzmi..

,, Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej. "



8. Masz jakiś cel w swoim życiu, do którego zacięcie dążysz, jak tak to jaki ?

Dążę to tego, by nie zawodzić samej siebie i moich bliskich, co wbrew pozorom jest ciężkim zadaniem.


9. Włosy rozpuszczone czy kucyk/koczek ?

Kucyk, albo kok odkąd zaczęły mi wypadać ;<


10. Ulubiony kosmetyk to..

Odżywka do włosów z Garniera :)


11. Jakie masz plany na przyszłość (zawodowe, edukacyjne) ?

Dobre pytanie :D Zazwyczaj dobre pytania to takie, na które ciężko odpowiedzieć. Dlatego nie wiem co napisać. Na pewno chcę zdać maturę rozszerzoną z bio, chemii i angielskiego, a później udać się na studia, jeszcze nie wiem jakie ani gdzie, taka jestem niezdecydowana.


może pani lekarz, co? :D



Ja nominuję do zabawy:


A oto pytania dla Was:
1. Który swój post, z tych które dodałaś dotychczas, wydaje Ci się być najlepszym?
2. Czyjego bloga odwiedzasz najczęściej i najchętniej?
3. Twój ulubiony kosmetyk do pielęgnacji włosów to..?
4. Wolisz spodnie czy spódnicę?
5. Zdradź nam, czego się najbardziej boisz.
6. Podoba Ci się to jak wyglądałaś w dzieciństwie?
7.  Twoja ulubiona piosenka?
8. Jaki kolor masz najczęściej na paznokciach?
9. Gdzie chciałabyś mieszkać w przyszłości? (podaj miasto, albo kraj)
10. Twoje ulubione danie?
11. Jaką radę dałabyś każdej początkującej bloggerce? :)

Recenzjatorka
Czytaj dalej »

Lakier, Nude Glam, Essence- recenzja.

Cześć :)
Dziś przygotowałam dla Was 3 recenzje, ale nie wiem czy wszystkie zamieszczę na blogu od razu, chyba się wstrzymam, ale możecie być pewne, że niedługo pojawią się nowe opinie na temat kosmetyków :)
Na pierwszy ogień idzie lakier od essence : Nude Glam


Na paznokciach wygląda tak:


Prezentuje się dość fajnie, wybaczcie mi resztki wcześniejszego lakieru na paznokciach, ale w takim kolorze nakładałam potem na nudziaka wzorek, który być może zaprezentuję Wam w poście Mani u Recenzjatorki :) Czeka ktoś w ogóle na niego?


Lakier ma już troszkę i nie wygląda w buteleczce za ciekawie, ale chciałam uchwycić jeszcze raz jego najbardziej zbliżony do rzeczywistego kolor :)

Co na +?
+kolory, nudziaków jest mnóstwo do wyboru, różne odcienie, nie wiedziałam który wybrać
+cena, dostępność (ok.  6 zł za 5ml , Rossman, Natura)
+wygodny pędzelek

Co na -?
-do idealnego pokrycia płytki paznokcia potrzeba 2 albo 3 warstw
-wolno wysycha
-po pewnym czasie gęstnieje w buteleczce

+/- utrzymuje się na paznokciach jakieś 3 dni.

Jest to stara wersja tego lakieru, ale ostatnio będąc w Naturze jeszcze je spotkałam :) Teraz są w innych buteleczkach, ale odcienie pozostały chyba takie same :)

Lubcie kolory nude na paznokciach, czy wolicie coś wyróżniającego się?

Czytaj dalej »

o Nawilżającym kremie do stóp Jagody i Wanilia z Avonu.

Cześć :)
Zbliża się lato, więc czas odsłonić stopy! Będziemy chodzić w sandałkach, jeździć nad jeziora i baseny, szał stopowy. Warto więc pomyśleć o odpowiedniej pielęgnacji, 
dlatego dziś zaprezentuje Wam jeden z produktów do pielęgnacji stóp, którego używałam :) 
A mowa o Nawilżającym kremie do stóp Jagody i Wanilia z Avonu. 
Ogólnie, bardzo lubię kosmetyki do pielęgnacji stóp tej firmy, dlatego zaopatrzyłam się 
już w kolejny zestaw który pokazywałam Wam tutaj i którego recenzji możecie się spodziewać także niedługo. 

Produkt wygląda mniej-więcej tak:


Producent: Nawilżający krem do stóp Jagody i Wanilia. Nadaje skórze stóp jedwabistą miękkość.

Cena: ok. 6zł/ 75 ml

Miałam także peeling z tej serii i też całkiem fajnie się go używało :) Z tego co wiem, jest to edycja limitowana, więc takiego wariantu możecie już nie znaleźć w ofercie Avonu. Są dostępne inne zapachy, ale w większości tych nawilżających działanie jest takie samo, jedynie kolor i zapach się zmieniają. Jeśli mowa o kolorze, to ma jasnoróżowy, przyjemny odcień:


Konsystencja: Jest dość gęsty, łatwo go się rozprowadza, szybko wsiąka, nie pozostawia 'filmu' na skórze.

Co na +?
+zapach
+konstystencja
+nawilżanie
+cena, dostępność (mówię tu o całej linii Foot Works)
+szybkość wchłaniania
+wydajność (starczył mi na ok. 3 miesiące dość częstego stosowania)

Co na -?
-nie wszystkie zapachy są dostępne w każdym katalogu

Aktualne kosmetyki tego typu znajdziecie w nowym katalogu (klik) na stronach 149-153.
Są dostępne zapachy m.in: lawenda, sorbet z papai (polecam!), zielona herbata z miętą.

Na koniec powtórzę tylko, że bardzo lubię kosmetyki do stóp z Avonu i jeszcze się na nich nie zawiodłam, więc polecam do przetestowania :)!



+ mała zapowiedź:


Wasza Recenzjatorka ;*

Czytaj dalej »

Odżywka wzmacniająca włosy, Radical, Farmona- recenzja

Cześć! :)
Mam nadzieję, że Wasz Dzień Dziecka się udał, że weekend minął przyjemnie i z zapasem dobrej energii jutro zaczniemy intensywną naukę! (zabrzmiało zabawnie, prawda?) Co ja bym dała, żeby mieć chociaż trochę zapału i motywacji do siedzenia nad książkami. W tym tygodniu mam całą masę klasówek i kartkówek oraz zaległych zaliczeń przez mój pobyt w szpitalu. Pewnie u Was też nieźle gonią, a studentom zaczęła się sesja, współczujmy sobie nawzajem. To się wymarudziłam! Teraz czas na recenzję! :D Na dziś przygotowałam recenzję pewnej odżywki, chociaż jak dla mnie jest to wcierka, a nie odżywka, a mianowicie:

Odżywka wzmacniająco - regenerująca do włosów zniszczonych i wypadających, Radical, Farmona



Od producenta: Odżywka Radical zawiera wysoko skoncentrowane i wzbogacone substancje biologicznie czynne, pielęgnujące i odżywcze. Ekstrakt ze skrzypu polnego zapobiega powstawaniu łojotoku i wypadaniu włosów. Sole mineralne, magnez, witamina C 
i flawonoidy absorbując niepożądane wolne rodniki wzmacniają włosy. Prowitamina B5, wykazująca pod względem chemicznym i fizycznym pokrewieństwo z keratyną włosów, dzięki małej budowie cząsteczkowej, dociera aż do skóry właściwej i do korzeni włosów, odżywia je i wzmacnia. Aktywność prowitaminy B5 wspomagana jest szwajcarskim fitantriolem.
Odżywka ta, systematycznie stosowana - po każdym myciu włosów przez minimum trzy tygodnie, następnie, w celu podtrzymania rezultatów, dwa razy w tygodniu - zapobiega wypadaniu włosów, rozdwajaniu się końcówek, odżywia je i wzmacnia, nadaje włosom puszystość i witalność.

Dużo obietnic, prawda? :)



Skład: aqua, alcohol denat (konserwant i rozpuszczalnik, wysusza, może podrażniać), PG 40 hydrogenated castor oil (emolient, składnik odżywczy i zagęszczający, to pochodna glikolu polietylenowego i oleju rycynowego o wlaściwościach nawilżających), panthenol (substancja aktywna/odżywcza/łagodząca, przyspiesza odnowe naskórka), citric acid (kwas cytrynowy-naturalny konserwant, regulator pH), methylchloroisothiazolinone (and) methylisothiazolinone (konserwant), herba equiseti arvenseb extracy (ziele skrzypu), phytantriol (zmniejsza utratę wody z włosów)

Cena/ pojemność: ok. 12 zł/ 100 ml


Co na +?
+cena, dostępność
+wydajność (po 2 miesiącach jest go tyle ile na zdjęciu)
+ziołowy zapach dość przyjemny
+spowolnił przetłuszczanie się włosów

Co na -?
-powodował powstawanie łupieżu, osadu na głowie, wysuszył mi skórę głowy
-nie zregenerował, nie wzmocnił moich włosów
-konsystencja jest lejąca się, łatwo wylać kosmetyk
-butelka jest mało poręczna, przydałby się atomizer

Podsumowanie:
W niczym mi nie pomogła ta wcierko-odżywka, a bardzo na nią liczyłam. Na pewno nie kupię jej ponownie. Czytałam na jej temat jednak sporo dobrych opinii, więc może u Was się sprawdzi :) Teraz stosuję L-102 i rezultaty są zadowalające: wysyp babyhair! :D

Miałyście tą odżywkę? Jak się sprawdziła? Jakie wcierki polecacie?
-
Wasza recenzjatorka ;*






Czytaj dalej »