Witajcie kochani!
Przepraszam, że ostatnio jestem nieobecna na blogu, ale jak dobrze wiecie, rozpoczął się rok szkolny. Mam masę klasówek, nauki, nowości, a co za tym idzie brak czasu. Poza tym, jeśli nie szkoła, to stomatolog. Mam problemy z zębem (pierwszy raz w życiu) i chodzę do dentysty średnio raz na tydzień. Na szczęście pan jest bardzo przyjemny i robi wszystko bardzo profesjonalnie. Tak czy inaczej, przykro mi, że nie mam tyle czasu na blogowanie, co wcześniej.
Dziś przychodzę do Was z nowiną, iż: pozbyłam się mojego "ogonka", czyli wysuszonych końców włosów, dziś po nożyczkami tragicznie zginęło 6,5 cm włosów. Wszystko stało się pod wpływem impulsu i trochę tego żałuję, ale mam nadzieję, że włosy odrosną jak najszybciej, o co na pewno się postaram. Już zbieram wiadomości do posta o intensywnym zapuszczaniu włosów. Byłybyście takim tematem zainteresowane? Oprócz tego niebawem pojawi się post o maseczce do włosów, którą ostatnio sobie zafundowałam mieszając ze sobą kilka produktów.
A także napiszę Wam o ciekawym artykule w gazecie, jaki przeczytałam będąc w poczekalni w gabinecie mojego stomatologa i w tym właśnie poście poruszę temat przetłuszczania się włosów.
Ogólnie ogłaszam, że wrzesień u Recenzjatorki będzie miesiącem absolutnie włosowym jeśli chodzi o posty. Dajcie znać, czy jesteście zadowolone z tego faktu :D
Recenzajtorka







