Kosmetyki do włosów, które aktualnie używam :)

Cześć Wam! :)
Co u Was ciekawego w to grudniowe popołudnie? Spadł już u Was śnieg? Bo ja ciągle na niego czekam. Tak strasznie chcę już święta! I choinkę, lampki, pomarańcze, pierogi, rodzinne spotkania, kolędy, ten radosny nastrój w kościele i magiczną atmosferę!

Zainspirowana postem jednej z Was (kilk), postanowiłam pokazać dziś jakich kosmetyków używam do pielęgnacji włosów aktualnie :) 

SZAMPONY:


Do mocniejszego oczyszczenia używam szamponów z SLS (ok. 1 raz w tygodniu). Są to: Avon, Naturals Herbal, Rumianek i Aloes oraz Essence, Jajeczny. Wolę drugi z nich, skład ma banalnie prosty, oczywiście żadnego jajka w nim nie ma, ale na 2 miejscu SLS, bez zbędnych dodatków, oczyszcza świetnie :)


Do mycia częstego używam trochę delikatniejszych szamponów. Są to: Seboradin, Regenerujący oraz Green Pharmacy, Do włosów osłabionych i zniszczonych. Uwielbiam zapach tego z GP, poza tym jest bardziej wydajny, ale lepiej myje ten z Seboradin. 

ODŻYWKI


Zacznę od tych, które używam do spłukiwania. Jest to balsam z Seboradin, regenerujący, o którym niebawem napiszę Wam więcej, bardzo zmiękcza włosy i się lubimy od pewnego czasu oraz Garnier Fructis, Goodbye Damage, której zapach kocham, dobrze nawilża włosy. Zdarza mi się też użyć jej bez spłukiwania na końcówki. Bez spłukiwania używam Odżywki regeneracyjnej z Gliss Kur'a, która niezbyt się u mnie sprawdza, ale ogarnia jako tako puch na głowie, więc daję jej jeszcze szansę. Od czasu do czasu używam serum z Pantene, ale ma słaby skład jak na moje oko i ogólnie nie przypasowało mi. 

MASKI


Tu chyba nie muszę przedstawiać. Maska z Granatem i Aloesem od Alterry świetnie nawilża włosy i ma cudowny zapach! A Kallos nałożony od czasu do czasu wygładza włosy i sprawia że są bardziej puszyste. I oczywiście jest strasznie wydajny i pachnie jak budyń! :D

WCIERKI


Tutaj mamy: Wodę brzozową, Kulpol L-102,  Radical (przelany do butelki z atomizerem) oraz Lotion regenerujący od Seboradin. Oczywiście nie używam wszystkich na raz :) Aktualnie stosuję ten od Seboradin, ale lepiej sprawdzał się u mnie Kulpol. Woda brzozowa strasznie śmierdzi alkoholem i przetłuszcza mi włosy. Gdy dobrnę do połowy butelki Lotionu to wracam do Kulpola :)

ZABEZPIECZANIE


Tej grupy używam najrzadziej. Serum z Avonu używam do podkreślania loków, ma w sobie silikony więc jako zabezpieczenie na końce się nada. Ale przyznaję, że używam go tylko dlatego że mój jedwab z GP się skończył, a mam bana zakupowego. Szału nie robi.. Natomiast towarzysza z Joanny używam tylko przy prostowaniu włosów, co zdarza mi się ok. raz na 2 miesiące.  Przepraszam za uśwechtane opakowanie ;<


Używacie któregoś z tych produktów? O którymś z nich chcecie więcej poczytać? :)


16 komentarzy:

  1. Bardzo lubię zapach tego Kallosa. :)

    Co do szablonu to podoba mi się jego prostota. Można by troszkę pozmieniać elementy graficzne i zrobić inny nagłówek. :) W nagłówku mogą być kolorowe kosmetyki. Daj mi kilka dni czasu to coś wymyślę. :)

    zyciekolorublond@gmail.com Będzie prościej. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam nadzieję że ta woda brzozowa mnie nie podrażni , czeka na razie w kolejce na użycie

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam żadnego z wyżej wymienionych kosmetyków, ale poluję na niektóre ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę kiedyś kupić tego sławnego Kallosa ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. żadnego kosmyku nie znam :)
    z serii Goodbye Damage planuję zakupić w jakiejś promocji maskę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wodę brzozową można wcierać w skórę głowy? Mogłabyś coś więcej o tym napisać - jak się stosuje i jakie efekty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że tak! :)
      napiszę niebawem :)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Również używałam szamponu z Green Pharmacy i jestem z niego bardzo zadowolona. Aktualnie stosuję czarną rzepę z Polleny, o,taką: http://1.bp.blogspot.com/-zkEdT1cL76Y/T-GwPMZ-gbI/AAAAAAAABwY/udCDNjvrtUs/s1600/malwa+pollena+szampon+czarna+rzepa.jpg Jest super, jakoś iż włosy myję codziennie, bo przetłuszczają mi się niemiłosiernie, po niej zauważyłam poprawę, pod koniec dnia nie mam już smalcu u nasady włosów. ;) Jeśli chodzi o odżywki do spłukiwania, to ostatnio zaczęłam używać Garnier Ultra Doux, której chyba nie muszę przedstawiać. ;) Włosy są po niej mięciutkie (chociaż muszę przyznać, że zawsze takie mam :P ) i nie przetłuszcza ich tak bardzo jak szampon z tej serii, który odstawiłam po pierwszym myciu. Nakładam ją od polowy włosów. Wcześniej używałam olejku z Gliss Kur http://4.bp.blogspot.com/-If3Ln10OFMc/TwmdAf_x1BI/AAAAAAAAA24/gTMEBLWQizg/s1600/DSC03531.JPG Na razie stoi na półce, gdyż pochłonęło mnie używanie odżywki z Garniera ;) Ogólnie to moje włosy nie są ani suche, ani jakieś specjalnie zniszczone, olejków czy odżywek z olejkami potrzebuję, gdyż niemiłosiernie się plączą przy myciu i nie sposób ich rozczesać bez wyrywania. Olejek na włosach = koniec problemu z rozczesywaniem :D Jeśli chodzi o mgiełkę bez spłukiwania Gliss Kur, o aktualnie mam tę: http://3.bp.blogspot.com/-mZ04zSQYbn4/UhyxaMRFxvI/AAAAAAAADYI/7rdFGCE_ONE/s1600/DSC_0022.JPG Jest super, używam jej rano na suche włosy, przed wyjściem do szkoły. Ratuje moje włosy przed puszeniem się i elektryzowaniem. Nawet, gdy jest wilgotno, włosy pozostają na swoim miejscu ;) Jest ona z płynnym jedwabiem, więc jeśli już o jedwabiu mowa, to na moich włosach się nie sprawdził. Używałam tego: http://i.pinger.pl/pgr254/c723304a0009e50f4d1df1d7/DSCF1199-1.JPG Jakoś w końcu zużyłam buteleczkę, ale odrobina więcej niż potrzeba i włosy sprawiały wrażenie nieumytych, przetłuszczonych. O niebo lepszy jest wcześniej wspomniany przeze mnie olejek z Gliss Kur, po którym nie ma mowy o tłustych włosach. :3 Na koniec wspomnę, że raz w tygodniu, najczęściej w weekend, robię maseczkę na włosy domowej roboty. Mam włosy do połowy pleców i do maseczki dodaję: 2 żółtka, 2 łyżki olejku rycynowego i 2 łyżki nafty kosmetycznej. Czasem, żeby konsystencja była bardziej kremowa i maseczka nie spływała mi z włosów, dodaję albo olejek, albo odrobinę odżywki. Włosy po niej są cudowne. <3 Błyszczące, świetnie się rozczesują, odżywione, nie widzę minusów. :D Nie dodaję oku z cytryny, gdyż zależy mi na przyciemnieniu włosów, co zauważają nawet znajomi, pytając, czy farbowałam. :D Ufff, ale się rozpisałam. :D Pozdrawiam, Magda. :*
    P.S. Co uważasz o masce z Wax? Słyszałam wiele dobrych opinii o niej, warto kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham odżywkę z Garniera :)! Próbowałam tej maseczki domowej roboty, ale u mnie się nie sprawdza, za dużo protein na moje porowate włosy. Ostatnio w akcie desperacji nałożyłam na włosy majonez, polecam! :D

      Nie używałam nigdy Waxów, jakoś nie mogę się przemóc, żeby w końcu kupić, ciągle wracam do Alterry i o. Ale czytałam o niej wiele pozytywów i na pewno warto spróbować :)

      Usuń
    2. Moja przyjaciółka ma Waxa, tylko do jasnych włosów i mi bardzo poleca :D Ona ma strasznie puszące się włosy i pomaga jej. ;) A Alterra dostępna w Rossmanie czy Naturze? Nigdy chyba nie widziałam jej tam, ale to pewnie dlatego, że nie spoglądam na półki z maskami. :P

      Usuń
    3. A, zapomniałabym. Co polecasz do psikania przed suszeniem włosów? Niby staram się umyć włosy wcześniej, żeby wyschły same, suszarkę mam z jonizacją, żeby nie niszczyła mi włosów, ale wiadomo, jak jest. ;) Czasem po prostu mi się nie chce i kąpię się na ostatnio chwilę, suszarka nieunikniona. :) Chodzi mi tylko o suszenie, bo prostownic czy lokówek nie używam. (prostownicy nigdy w życiu, a lokówkę dosłownie 2 razy :D) Moje włosy po prostu sprzeciwiają się wszelkim próbom zakręcenia, za pół godziny są proste jak druty. :( (nie próbowałam jeszcze wałków, może im się oprą :P)

      Usuń
    4. Alterra jest dostępna w Rossmanie i często jest na promocji :) za ok. 6-7zł. Przed suszeniem sama używam tej mgiełki z Gliss Kur'a, bo ma silikony które zabezpieczają przed wysoką temperaturą. Oprócz tego dobre są też inne z tej serii od Gliss Kur'a. Innych nie używam w sprayu, ale mam zamiar przetestować ten produkt: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52514 . Poleciłabym Ci jakiś jedwab albo serum termoochronne ale może obicążać włosy, więc to nie podpasuje Twoim przetłuszczającym się, tak zakładam :)
      Ogólnie przed suszeniem warto użyć kosmetyku który ma w składzie któryś z tych składników: http://3.bp.blogspot.com/_z43bifTQ57g/TGlUqiWZ2JI/AAAAAAAAAiU/bcynu1o9acg/s1600/tabelka.JPG

      Usuń
  9. widze kilka ciekawych kosmetykow. jamma zakaz od mojej fryzjerki uzywania innych szamponow i odzywek niz te ktore mi dala :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też masz pokaźną ilość kosmetyków do włosów ;) Dawniej używałam szamponów z Avon, teraz jakoś mi nie leżą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. No, no, piękna lista kosmetyków :) Ja obecnie choruję na serię Seboradin regenerującą oraz na produkty z firmy Green Pharmacy. Może Mikołaj się nade mną zlituje i zostawi mi pod choinką któreś z moich włosowych marzeń ;) Zobaczymy... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu i bardzo za wszystkie dziękuję!

Zawsze staram się odwiedzać moich komentujących! Jeśli nie masz bloga, a chcesz dodać coś od siebie, proszę abyś się podpisał :)

Moderacja komentarzy została włączona, by uchronić się przed spamem.