SERUM DO WŁOSÓW- BIOELIXIRE, ARGAN OIL

Witajcie!
   O włosy dbam już 3 lata. Przez ten czas stawałam się coraz bardziej świadoma tego, co im służy, a czego nie potrzebują. Obserwacja moich włosów pozwoliła mi stwierdzić, że zdecydowanie konieczne w ich pielęgnacji są silikony. Na początku mojego zainteresowania włosami wyczytałam, że silikonów absolutnie nie powinno być w składzie kosmetyków. Teraz już wiem, że jest to sprawa bardzo indywidualna, a silikony nakładanie na końcówki włosów przyniosą w większości przypadków więcej pożytku niż szkody.
Używałam już wielu produktów do zabezpieczania końcówek włosów. Jednym z tych, o których możecie przeczytać na blogu jest: Jedwab w płynie od Green Pharmacy.
Lubię też produkty Marion z serii Olejki orientalne (np. ten z tego posta)- zwłaszcza zielony i pomarańczowy.
Dziś kilka słów na temat serum z olejkiem arganowym od Bioelixire (swoją drogą dostałam go od mojego TŻ :*). Czy mały produkt o konsystencji olejku sprawdził się na moich włosach? O tym możecie przeczytać niżej, zapraszam!



Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum, Linalool, Limonene, Argania Spinosa Oil, Benzophenone-3 , Simmondsia Chinensis Oil, CI 26100, CI 47000, Butylene Glycol, Helianthus Annuus Seed Extract, CI 61565.


   To, co mnie zaskoczyło to fakt, że malutka buteleczka zamknięta jest w dość sporym, w porównaniu do niej, opakowaniu. Wygląda to tak, jakby ze środka zostało wyjęte coś, co powinno w nim być wraz z olejkiem. 
   Pomijając ten fakt, produkt okazał się ciekawy. Przede wszystkim nieziemsko pachnie. Ten zapach utrzymuje się dość długo na włosach, co według mnie jest zaletą produktu. Ale przecież nie o zapach tu chodzi, a o działanie. Serum spełnia swoją rolę, czyli dobrze zabezpiecza końcówki. Wszystko za sprawą silikonów (bo nie ukrywajmy, olejku arganowego zbyt wiele w składzie nie ma, skoro występuje w nim dopiero po Parfum). Nakładałam produkt zarówno na wilgotne jak i na suche włosy i początkowo wyglądały na trochę tłuste, ale ten efekt mija i włosy pozostają ładnie wygładzone i błyszczące. Myślę, że nałożony od nasady włosów nie wyglądałby jednak zbyt korzystnie. Ja stosuję silikony tylko na długości od ucha w dół, ewentualnie na same końcówki, więc to zupełnie mi nie przeszkadza. Oprócz tego jest bardzo wydajny, spokojnie wystarczy mi na dłuższy czas.


  Myślę, że warto spróbować, jeśli szukacie czegoś do zabezpieczania końcówek. Znajdziecie go m.in. w Rossmannie. Jego regularna cena to 9,90 zł/ 20 ml.

A czym Ty zabezpieczasz końcówki włosów?
Jeśli miałaś okazję używać Serum do włosów od Bioelixire, koniecznie wyraź swoją opinię w komentarzu :)

Pozdrawiam, Sara


18 komentarzy:

  1. Do zabezpieczenia końcówek nadaje się jak najbardziej, ale na pewno nie odżywi, czy nie nawilży włosów, jak obiecuje nam producent. I lubię zapach tego serum :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi niestety bardzo przetłuszczał włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto spróbować nakładać go jedynie na końcówki w niewielkiej ilości? :)

      Usuń
  3. Oj moje końcówki ostatnio są fatalne :) Ale ten silikon w składzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym w poście...
      Być może Twoje końcówki są w kiepskim stanie właśnie dlatego, że ich nie zabezpieczasz silikonami.

      Usuń
  4. it seems s good..i like organ oil..
    kisses

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, trochę mało tego oleju arganowego w porównaniu do reszty, odpuszczę .

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obecnie używam sylikonowego olejku z gliss kura i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam, używałam i bardzo miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na moich włosach spisał się dobrze, choć bardziej zabezpieczał niż pielęgnował i odbudowywał włosy. Nawet recenzję napisałam niedawno :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam już drugą buteleczkę, ale dla mnie i tak spory minus za opakowanie, z którego łatwo wylać zbyt dużo produktu :/ Najbardziej odpowiadam mi jedwab od Green Pharmcacy, dobrze zabezpiecza i posiada bardzo wygodne opakowanie z pompką.
    A z tym opakowaniem od recenzowanego przez Ciebie serum - od razu skojarzyło mi się to z chipsami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, to ta sama zasada- duże opakowanie, a połowa zawartości to powietrze.

      Usuń
  10. Jak ja nie lubię takiego, kolokwialnie mówiąc, robienia klienta w balona. Oczywiście mam tu na myśli za duże opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Również używam Green Pharmacy oraz Mariona i jestem z nich zadowolona, o czym można przeczytać w moim ostatnim poście :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam i używam zazwyczaj tylko na końcówki, sprawdza się dobrze i bardzo ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. może faktycznie warto spróbować, zwłaszcza za taką cenę. Może i mi silikon pomoże:) tylko po jakim czasie widać już efekt?

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu i bardzo za wszystkie dziękuję!

Zawsze staram się odwiedzać moich komentujących! Jeśli nie masz bloga, a chcesz dodać coś od siebie, proszę abyś się podpisał :)

Moderacja komentarzy została włączona, by uchronić się przed spamem.