Gumki invisibobble z House'a- czy warto?

Witajcie!
Jakiś czas temu w blogosferze widziałam mnóstwo postów o oryginalnych gumkach Invisibobble, szczególnie wśród włosomaniaczek. Nie chciałam przepłacać za kawałek gumy i plastiku, który na moje oko wyglądał jak przewód od stacjonarnego telefonu u babci. Opierałam się długo, ale w końcu odwiedziłam House'a. Przyglądając się akcesoriom do włosów znalazłam podróbkę gumek (4 sztuki). Kosztowały wtedy 14,99, ale nie zdecydowałam się. Niedawno kupiłam je już za 9,99, co wydało mi się już rozsądną ceną. 



Początkowo trochę ubolewałam, bo nie było kolorów do wyboru. A taki róż i limonka do niczego mi nie pasują. Jednak teraz nawet mi się podobają :) Szkoda tylko, że w zestawie nie ma jeszcze czarnej lub brązowej gumki.


Gumki dość szybko się rozciągają, ale po czasie wracają do przybliżonego do pierwotnego kształtu. Są wytrwałe, nie plączą się. Jeśli chodzi o sprawdzenie się na moich włosach, za pierwszym razem przy zdejmowaniu źle pociągnęłam gumkę i wyrwałam sobie kilka włosów, ale teraz już wszystko działa bezproblemowo. Gumki nie ciągną, nie wyrywają i nie plączą włosów. Nadają się do zrobienia koka i kucyka, ale warkocz też da się nimi związać. Jestem z nich bardzo zadowolona :) 


Dałyście się skusić na te gumki? Macie oryginalne, ile za nie zapłaciłyście? :) Co sądzicie na ich temat?

Recenzjatorka

28 komentarzy:

  1. Nie mam ani oryginalnych, ani podróbek, ale muszę je sobie w końcu kupić

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, że spisała się podróba invibobble u Ciebie. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj widziałam je w wispolu, ale oryginały :) Nie próbowałam ani ich, ani podróbek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O nie, wiedziałam, że są w Housie. Zajrzę po nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam orginał i zosatne mu wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam podróbki w Sinsayu i strasznie żałuję, że nie kupiłam, później już ich nie było :/

    OdpowiedzUsuń
  7. ja chyba mimo wszytko nie mam przekonania do tych gumek, no ale póki nie spróbuje to nie będę widziała jak się sprawują :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam, właśnie zastanawiam się nad kupnem jakiejś podróbki :) Kusisz

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy takiego cuda nie widzialam ale fajny gadzet :) Ciekaw tylko jak sprawdzałby się w przypadku gęstych kręconych włosów...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli u Ciebie w mieście jest drogeria Firlit to tam poszukaj oryginalnych tych gumek. Ja ostatnio przez przypadek za nie wpadłam i za 3 gumki zapłaciłam chyba 13 zł na promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczą mi chyba moje cztery, ale może czytelniczkom się przyda :)

      Usuń
  11. Mam chińskie podróbki z ebay'a i lubię je ;) Chociaż z moich włosów się ześlizgują, ale mam tak ze wszystkimi gumkami.

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety nie mam co wiązać ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie jakos do tej pory im sie opieralam, ale mam coraz wieksza ochote je zakupic ;) Fajny ten limonkowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mam, ale raczej zakupię oryginalne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kupiłam swoje w H&M, ale nie oczarowały mnie za bardzo :p

    OdpowiedzUsuń
  16. Przy następnej wizycie w housie muszę je obejrzeć. Może je jeszcze przecenią :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam, ale fajnie wyglądają xD

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam podrobeczke ;D Super sa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie raczej by się one nie sprawdziły:( Muszę mieć mocną gumkę która da rade moim włosom :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj, szczerze mówiąc wyglądają faktycznie jak kawałek kabla od telefonu stacjonarnego :/ taki plastik to dla mnie oszpecenie fryzury na poziomie jakichś ozdób z zestawu Barbie dla małych dziewczynek. No ale moda to moda. Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kingo, rozumiem Twoje zdanie, ale uważam, że to kwestia gustu. Wiele osób kupuje te gumki właśnie ze względu na to, jak wyglądają w upięciach. Ja je kupiłam z ciekawości i nie żałuję, bo nie ciągną włosów, jak normalne gumki do włosów. Odnośnie ostatniego zdania, pomyśl, gdyby nie moda nie mogłabyś teraz na przykład zakładać w ogóle spodni :)

      Usuń
  21. Bardzo bym je chciała, a nie mogę ich nigdzie znaleźć! :(

    OdpowiedzUsuń
  22. ja tak trochę z innej beczki: masz instagram'a? jeśli tak, to proszę o linka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam chęć na kupienie oryginału, ale zacznę od podróbeczki ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu i bardzo za wszystkie dziękuję!

Zawsze staram się odwiedzać moich komentujących! Jeśli nie masz bloga, a chcesz dodać coś od siebie, proszę abyś się podpisał :)

Moderacja komentarzy została włączona, by uchronić się przed spamem.