Refleksje na temat kupowania. Porównanie kilku drogeryjnych podkładów.

Witajcie!
   Każda z nas od czasu do czasu staje przed ważnym wyborem. Morze różnorodnych rozwiązań wydaje się być przerażające i same nie wiemy, w którą stronę pójść i co wybrać. Wszystko bowiem ma swoje wady i zalety. Gdy wybierzesz jedno, musisz zrezygnować często z drugiego. Gdy wybierzesz drugie, pierwsze odchodzi w zapomnienie. Podobnie ma się to w sprawie zakupów. Załóżmy, że zasobność Twojego portfela jest ograniczona (zgaduję, że właśnie tak), a stajesz przed faktem dokonanym- Twój ulubiony podkład został wycofany, ten którego używałaś własnie się skończył, a nie chcesz kupować go drugi raz, albo po prostu chcesz wypróbować coś nowego. Co robisz w tej sytuacji? 
-> Pytasz ekspedientki w Naturze (która uważa, ze MATCH w nazwie podkładu oznacza, że jest on matujący...) o radę.
-> Wertujesz miliony stron internetowych, na których szukasz opinii, zdjęć, recenzji, ocen danych podkładów, okazuje się, że takich na które Cię stać jest kilka, a w drogerii nie ma koloru, albo znowu nie możesz się zdecydować, który z tego zawężonego kręgu wybrać.
-> Szukasz rady wśród znajomych, które polecają Ci podkład, który sprawdził się u nich (a u Ciebie niekoniecznie później się spisze).

   Tak, ja też tak postępuję i jest to normalne, że szukamy rady u kogoś. Dlatego właśnie powstaje ten post, w którym będziecie mogły poczytać i zobaczyć porównanie kilku podkładów. W głównych rolach: Revlon Colostay, Maybelline Affinitone, Rimmel Match Perfection i Stay Matte. Na ich przykładzie wytłumaczę jak nie wybierać podkładu i dlaczego kupiłam akurat tych kilka produktów.




    Na pierwszy ogień pójdzie słynny Revlon ColorStay. Kupiłam go zachęcona wieloma pozytywnymi opiniamii znalezionymi w Internecie. Kierowałam się też zdjęciami z różnych blogów. Gdy na Allegro znalazłam go za ok. 35 złotych z wliczoną już przesyłką, postanowiłam go kupić. W Rossmannie sprawdziłam gamę kolorystyczną i wydawało mi się, że kolor 150 może być za jasny, ale i tak będzie najwłaściwszy. Niestety, moje obawy się potwierdziły i jest on trochę za jasny, dlatego mieszam go z podkładami, które z kolei dobrały mi ekspedientki w Naturze i Rossmanie i które są za ciemne o co najmniej 1 ton. Szersza recenzja tego podkładu już jest na moim blogu TUTAJ.


   Kolejnym z podkładów, o których chciałabym Wam coś opowiedzieć jest Rimmel Match Perfection. Czytałam o nim sporo pochlebnych wypowiedzi. Szukałam czegoś lekkiego, niematującego, czegoś na lato, które zbliża się małymi krokami. Posiadam kolor Light Nude. W sklepie wahałam się między nim, a jaśniejszym, ale ekspedientka doradziła mi wzięcie tego lub nawet (!) o ton ciemniejszego. To przekonało mnie do wyboru tego koloru, który niestety, jest za ciemny. Nakładam go na twarz jedynie w połączeniu z Revlonem. Nie jest to podkład kryjący, ani w żadnym wypadku (ku zdziwieniu pracujących w drogerii pań) matujący. Ma za to piękny zapach i lekką konsystencję.


   Kolejny- Rimmel, Stay Matte, był na mojej liście zakupów od dłuższego czasu. Bardzo duża liczba pochlebnych opinii znajomych oraz internautów mnie przekonała. Kupiłam go podczas promocji -49% w Rossmanie. Ma bardzo fajną konsystencję, takiego musu. Przyzwoicie kryje i naprawdę matuje. Niestety, tak jak wyżej, kolor dobrany przez "fachowca" jest zbyt ciemny, dlatego zostawiam go na czas, gdy będę bardziej opalona. 


   Ostatni, Maybelline Affinitone, to mój własny wybryk. Nie kierowałam się opiniami. Po prostu, podkład się skończył, więc wzięłam coś co było w promocji. Kolor, który dobrałam jest ogólnie nie najgorszy, ale ma różowe tony, które niestety zupełnie nie pasują do mojej cery. Podkład nie kryje, nie matuje, ogólnie nie rzuca się w oczy i po kilku godzinach miałam wrażenie, że zniknął. 


   Jeśli szukasz podkładu kryjącego i matującego, po którym nie będziesz musiała używać pudru, polecam podkład Stay Matte (aktualnie w Rossmannie za 18zł). Jeśli interesuje Cię krycie, bez matu- odpowiedni może okazać się Revlon. Jeśli poszukujesz czegoś lekkiego, wybierz Match Perfection. Na temat Affinitone nie będę się wypowiadać, bo po prostu mi nie przypasował w żadnym stopniu. A najważniejsza lekcja na dziś- nie zawsze warto brać sobie do serca rady innych. Musisz sama spróbować poznać kolory podkładów, w których jest Ci dobrze. 


Od lewej: Revlon 150, Match Perfection Light Nude, Affinitone 03 Light Sand Beige, Stay Matte 103 True Ivory.


Jeszcze porównanie cenowe w drogerii Rossmann:
Revlon, Colorstay- 69zł/ 30 ml
Rimmel, Match Perfection- 35,99zł/ 30 ml
Rimmel, Stay Matte- 23,99zł/ 30 ml
Maybelline, Affinitone- 27,29zł/ 30 ml

Czym kierujecie się przy wyborze podkładu?

Pozdrawiam, Recenzjatorka

14 komentarzy:

  1. Miałam tylko Maybelline Affinitone ale nie przypadł mi to gustu z powodu lejącej się konsystencji, ja jestem wierna mojemu ulubionemu podkładowi Catrice Nude Illusion :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam z tego tylko Rimmel Match Perfection i przyznam, że mi średnio się podobał. A co do rad pań ekspedientek, będąc w Hebe szukałam kredki do brwi. Moje brwi są ciemno - chłodno brązowe, prawie czarne. Dostałam kredkę rudą, bo taka na pewno będzie mi pasować. Czasami mam wrażenie, że niektóre osoby pracujące w drogeriach są z łapanek... Tak czy inaczej życzę powodzenia w kolejnych zakupach! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to podobna przygodę sama przeżyłam :) Też mam bardzo ciemnobrązowe brwi i posiadam rudą kredkę dobraną przez panią w Naturze. Polecam kredkę do oczu od Sensique nr. 121, u mnie sprawdza się fajnie do brwi :)

      Usuń
  3. Chyba wszystkie wypróbowałam i najbardziej lubię Rimmel Match Perfection.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim faworytem jest Revlon ColorStay. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Revlon jest moim ulubieńcem, mam 180 i pasuje idealnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna czaję się na Revlon ColorStay :D czekam, aż skończy mi się Lancome i kupuję go!

    hairoutine.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam żadnego z przedstawionych przez Ciebie podkładów, na jesień mam w planach zakup Revlon CS, jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, zostałaś przeze mnie nominowana do Blog Avard 2015. Wszystkie informację są tu: http://kosmetycznienawiedzona.blogspot.com/2015/05/nominacja-do-blog-avard-2015.html
    Zapraszam do zabawy i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tego miałam Stay Matte, ale u mnie wygląda strasznie... sama bardzo lubię Lasting Finish Nude z Rimmela :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu i bardzo za wszystkie dziękuję!

Zawsze staram się odwiedzać moich komentujących! Jeśli nie masz bloga, a chcesz dodać coś od siebie, proszę abyś się podpisał :)

Moderacja komentarzy została włączona, by uchronić się przed spamem.