.... i polała włosy miodem!

Cześć!
Co u Was? Czekacie na pełnię wiosny, tak jak ja? Przyznam szczerze, że ja nie mogę doczekać się już lata. Inne pory roku mogłyby trwać dla mnie maksymalnie miesiąc. A jeszcze jak sobie pomyślę o tym, że za ponad miesiąc rozpoczną się moje najdłuższe wakacje życia... to matura nie wydaje się wcale być aż taka straszna! :) 
Dziś kilka słów na temat miodu. Pewnie wszyscy wiecie przynajmniej o kilku jego właściwościach i potraficie się domyślić, dlaczego dodajemy go do herbaty w czasie przeziębienia. Ale czy stosujecie go także w pielęgnacji? Miód może posłużyć nam do wykonania peelingów, maseczek, a także kuracji odżywczych na włosy.



Na początku włosomaniactwa maseczki z miodu zupełnie się u mnie nie sprawdzały, ale jakiś czas temu spróbowałam miodu w tej roli ponownie i efekt był już całkiem niezły :) Miód możecie łączyć zarówno z gotowymi maskami, jak ja mówię- sklepowymi, ale warto też przyrządzić własną miksturę :) Polecam wersję miód + jogurt naturalny + kilka kropel swolonego oleju + łyżeczka kakao. Oczywiście możecie eksperymentować i zmieniać składniki po kolei, a na pewno znajdziecie coś dla siebie.


Słyszałam też o podgrzewaniu miodu, łączeniu go z wodą i stosowaniu jako płukankę, ale sama nie próbowałam tej metody. Obawiałabym się posklejania włosów. Miód może być także stosowany na samą skórę głowy, ale trzeba dobrze się postarać, aby później go wymyć. 

Moje włosy po wersji jogurt naturalny + żółto + miód + skrobia ziemniaczana były lekkie, sypkie, miękkie. Zazwyczaj dążę do tego, aby dociążyć włosy, ale efekt po tej masce również jest bardzo fajny, bo włosów optycznie jest więcej, nie są przyklapnięte, przetłuszczone. 

Pozdrawiam, Sara

18 komentarzy:

  1. tez raz dałam ale potem załowałam bo nie mogłam zmyć teggo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja się boję, że u mnie efekt mógłby być odwrotny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bywa i tak. U mnie na początku miód strasznie nie pasował włosom. Dopiero ostatnio trochę się to zmieniło. Mimo wszystko wolę chyba, jak włosy są okiełznane i dociążone, a po miodzie takie nie są, za to zyskują optycznie- wydaje się, że jest ich więcej :)

      Usuń
    2. Ja wolę gładką i ugrzecznioną fryzurę :)

      Usuń
  3. Łączę miód z jakąś maską i tak nakładam na włosy i w formie płukanki też używam, nie skleja włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mialam ostatnio ochote na taka plukane calych wlosow miodem ale obawialam sie spukiwania i zrezygniwalam:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam że miodu na włosy jeszcze nie próbowałam. Ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale muszą być pyszne :P Uwaga na niedźwiedzie !

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje włosy lubią miód, ale w małej ilości - inaczej bardzo się puszą ;)
    Co do matury - nie wierzę, że został niecały miesiąc, jestem w lesie ze wszystkimi powtórkami :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Miodu używam co jakiś czas jako odżywczej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo lubię dodawać miód do masek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie próbowałam, ale zaczęłam fazę reanimowania włosów, więc niedługo pewnie i tego spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam już miód na włosach ;) Moje bardzo go lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś ciężko mi się przekonać do nakładania miodu na włosy, ale na twarz i usta jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakoś mam obawy z miodem na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Robilam kilka podejsc do miodu, musze znowu sprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze koniecznie wyprobowac ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Recenzjatorko nie moge sie doczekac nowego posta :> ! Super wskazowki !

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu i bardzo za wszystkie dziękuję!

Zawsze staram się odwiedzać moich komentujących! Jeśli nie masz bloga, a chcesz dodać coś od siebie, proszę abyś się podpisał :)

Moderacja komentarzy została włączona, by uchronić się przed spamem.