Aktualizacja włosowa sierpień '14

Witajcie!
Ostatni czas był dla mnie ciężki. 10 sierpnia zmarła bardzo bliska mi osoba. Nie miałam chęci ani nastroju do tego, żeby tu zajrzeć. Mam nadzieję, że rozumiecie. Dziś zaległa aktualizacja włosowa, zapraszam.


Przyznam ze smutkiem, że nie mam zbyt wielu zdjęć swoich włosów z sierpnia. Naprawdę nie miałam na to czasu ani ochoty. Poza tym, gdy już nadeszła chwila, kiedy przypomniałam sobie o aktualizacji, baterie w aparacie jak na złość się rozładowały. Dlatego poprosiłam mojego brata (chodzi do 3 klasy szkoły podstawowej, wyobraźcie sobie jakim jest świetnym fotografem!) o wykonanie kilku zdjęć. Wszystkie wyszły niewyraźne, w dodatku musiał włączyć lampę i praktycznie nic na nich nie widać. Uznajcie więc zdjęcie poniżej jako typowo poglądowe, czyli takie na którym prawie nic nie musi być widać :)


W sierpniu bardzo zaniedbałam olejowanie. O ile wcześniej w ogóle mi się nie zdarzało opuścić olejowania przy każdym myciu, to w tym miesiącu olejowałam włosy może z 3 razy. W dodatku przed myciem i to tylko na 15 minut. Używałam głównie odżywki Nivea Long Repair, Joanny z lnem i rumiankiem, a także niebieskiej Isany. Wykończyłam też moją Czarną Marokańską, której używałam tylko na specjalne okazje. Zastanawiam się teraz, czy kupić kolejne opakowanie marokańskiej, czy eksperymentować z czymś innym, np. z  aloesową maską NaturVital (chyba?) z Natury.  
W sierpniu chodzę ciągle w związanych włosach, zazwyczaj w koku. Czeszę włosy podróbką TT i szczotką z włosia dzika. Na końcówki nakładałam standardowo serum z Marion. Myłam je szamponem z morelą i pszenicą od Alterry, Facelle oraz jakimś zwykłym szamponem z SLS. Raz wykonałam peeling z kawy i cukru. 

Moje włosy nadal wypadają, ale zażywam Priorin Extra i liczę na to, że mi dopomoże. Mój kucyk stał się bardzo lichy i już tracę siły na te moje włosy. Końcówki raz mają lepszy, raz gorszy dzień. Moje włosy w ogóle są dziwne. Raz wyglądają zjawiskowo, końcówki wyglądają na w miarę gęste, u nasady spora objętość i na długości grube loki, a raz.. końcówki przerzedzone do granic możliwości, przyklap i jakieś strąki zamiast fal, czy loków. I co najdziwniejsze, nie zależy to ani od punktu rosy, ani od użytych produktów.

Na koniec się pochwalę, że wygrałam w tym rozdaniu. A oto, co otrzymałam:


Recenzjatorka

15 komentarzy:

  1. piękne włosy, już zamówiłam jesienne woski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Cię i twój nastrój. A skręt masz bardzo ładny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo wszystko twoje loki i tak są śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem co to znaczy stracić bliską osobę, więc trzymam kciuki abyś się szybko pozbierała, ale nigdy nie zapomniała :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczere wyrazy wspolczucia Kochana z powodu straty bliskiej Ci Osoby.
    Wlosy, mimo zaniedbania olejowania prezentuja sie bardzo ladnie :) Do Twojego komentarza o koncowkach raz gestych, innym razem strakach i ja moge sie podpisac ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję i wcale nie dziwię się, że na nic nie masz ochoty.
    Mimo wszystko Twoje włosy wyglądają bardzo dobrze. Ja niedawno kupiłam tą maskę aloesową NaturVital i maskę Gloria. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś weszłam do Natury i zobaczyłam tę maskę aloesową za 17 zł i ją jednak wzięłam.

      Usuń
  7. Też się chcę skusić na Natur Vital, bo jest teraz w promocji :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana,z całego serducha współczuję Tobie,po śmierci taty myślałam że w ogóle nie dojdę do siebie.Masz mega piękne włosy i niesamowitą urodę-śliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana za słowa wsparcia. Wyobrażam sobie jak bardzo było Ci ciężko!

      Usuń
  9. Dobra, wygrałaś. Jak coś to Cię przygarnę do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu i bardzo za wszystkie dziękuję!

Zawsze staram się odwiedzać moich komentujących! Jeśli nie masz bloga, a chcesz dodać coś od siebie, proszę abyś się podpisał :)

Moderacja komentarzy została włączona, by uchronić się przed spamem.