Kilka aktualnych zdjęć moich włosów.

Cześć kochani!
Na początek takie małe podziękowanie. Zawsze marzyłam o tym, żeby ilość obserwatorów była przynajmniej taka jak ilość napisanych przeze mnie postów. Aktualnie jest ich 201, a Was 211, bardzo dziękuję! :) Cieszę się, że mam dla kogo pisać i doceniam każdy Wasz komentarz! Niedługo planuję dla Was niespodziankę, bądźcie czujni! :)

Zdjęcie które aktualnie znajduje się w nagłówku to jedno z niewielu jakie ostatnio zrobiłam moim włosom. Ciężko jest mi uchwycić ich prawdziwy wygląd, bo muszę wspomagać się lampą, a jeśli robię zdjęcie bez, to wychodzi za ciemne. A w taki mróz nie będę wystawiać głowy na dwór. Jednak to co udało mi się zrobić, pokażę :) Tego dnia włosy były zaplecione w zwykły warkocz, stąd takie mocne (w sumie-brzydkie) pofalowanie na dole.




jestem mistrzem Painta.

Z innego dnia, po płukance kawowej:




Wydaje mi się, że włosy trochę podrosły, są nawilżone i zdrowe u nasady, ale zniszczone i suche na końcach. Planuję podcięcie, ale ciężko mi pożegnać się z moimi i tak krótkimi włosami, które sięgają mi trochę za ramiona. I przez to odsuwam od siebie tę decyzję o wizycie u fryzjera.. 
Skręt ma lepsze i gorsze dni. Gdy suszę włosy suszarką i przy tym je jakoś układam jest w porządku, ale kiedy zwiążę je na noc w koczka ślimaka, warkocza itp wychodzi bardzo nieregularny skręt, który widzicie na zdjęciach. Nad tym też postaram się popracować :) 
Wiem, że moim włosom jeszcze baaardzo daleko do ideału, dlatego proszę o wyrozumiałość, bo nie jestem tutaj, żeby się nimi chwalić, bo nie ma czym :)

Recenzjatorka

32 komentarze:

  1. zaplataj warkocz holenderski, lepiej będzie wyglądał skręt włosów - naturalnie ;) sama w takim śpię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy uda mi się go zapleść ;)

      Usuń
    2. początki są cieżkie bo się myli trochę;) ale jeśli umiesz zaplatać warkocza dobieranego to robi się go podobnie tylko poszczególne partie włosów zaplata się "pod siebie" kurcze trudno wytłumaczyć..filmik: http://www.youtube.com/watch?v=43W_I7PmrJc ;)

      Usuń
  2. Myślę, że warto podciąć kilka centymetrów bo wtedy włoski będą wyglądać idealnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wizyta u fryzjera na pewno doda im sił :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety też mam problem z suchymi rozdwojonymi końcami. W sobotę jednak podjęłam trudną decyzję i je ścięłam. Bolało bo też mam krótkie włosy ale wiem że to dla ich dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dolna część faktycznie nie wygląda najlepiej,ale góra wyglada zdrowo :) Rozumiem ból ścinania krótkich włosów,szczególnie,że przy falowano-kręconych przy długości do ramion lubią wyglądać jak baranek czy też arbuz.Sama muszę ściąć tragicznie wykonane cieniowanie,ale wiem,że jeśli zrobię to teraz to nie ogarnę moich włosów pod względem objętości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mnie rozumiesz. Wyglądam okropnie w krótkich włosach, ale już chyba przeboleję. Lepsze krótkie i zdrowe niż dłuższe i zniszczone :)

      Usuń
  6. Ja niestety mam bardzo suche i rozdwojone końce dlatego w sobotę wybieram się do fryzjera, aby je podciąć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakby nie koniec byłoby idelanie nparawdę :) ja ostatnio ściełam całkiem sporo, i moje włosy odżyły, a optycznie nic im nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Ja za to lubię Twoje proste i rude włosy :D

      Usuń
  9. Ja ostatnio obcięłam część swoich włosów i teraz są zdrowe, piękne :) Tobie też polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam Ci podcięcie trochę włosków. Na pewno będziesz wtedy bardziej z nich zadowolona i znacznie polepszy się ich stan.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam problem ze skrętem moich włosów, z "wierzchu" włosy się prostują, a pod spodem są falki. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam identycznie. Spodnia warstwa zazwyczaj układa się w piękne, ujarzmione loki o regularnym skręcie, a wierzchnia się prostuje..

      Usuń
    2. ja również tak mam ;) mycie włosów odżywką ( w moim przypadku balsamem Mrs. Potters aloes i jedwab) baaaardzo pomogła i powoli z górnej warstwy włosów wydobywa się skręt ;)

      Usuń
    3. U mnie mycie odżywką się nie sprawdza niestety ;<

      Usuń
  12. dobrze, że ja mam krótkie i nie mam już takich problemów :)

    ps. zapraszam na świeżutki post :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja już dawno przestałam się otaczać ludźmi którzy negatywnie wpływają na mnie i moje samopoczucie. Właściwie teraz mam same dobre dusze przy boku, jest ich garstka, ale team naprawdę udany i to z tych co 'razem z niejednego pieca chleb jedli' :)
    Rzuciłam fizjoterapię, to jednak nie to, nie tego się spodziewałam i potrzebowałam przerwy, oddechu. Od pracy też robię sobie luzy, odpoczywam, pewnie też niedługo ją rzucę jak znajdę coś w Poznaniu.


    Za każdym razem jak wybieram jakiś kosmetyk do włosów myślę o Tobie :) Poza tym - widziałaś Biovax w Biedronce ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Poznaniu? :) Wybieram się tam na studia i rozważałam fizjoterapię.
      Kurczę, ale mnie ucieszyłaś tym przedostatnim zdaniem :D Nie widziałam, bo nie byłam w Biedronce, a moja mama nie wpadła na to, żeby mi kupić ;< Wzięła mi tylko szampon ze skrzypem polnym, co i tak jest sporym sukcesem :D

      Usuń
  14. Ja też nie mogę ogarnąć moich fal. Raz zachwycam się ich skrętem, a raz mnie wkurzają, że fale są takie nieregularne. Chyba muszę się wybrać na cieniowanie, może wtedy będzie lepiej. A Twoje po płukance wyglądają fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak miałam ciemniejszy kolor to uwielbiałam płukanki kawowe, zawsze włosy pięknie po niej lśniły ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moje włosy są proste co mnie bardzo cieszy. Ale co za tym idzie... niestety loki, loczki nie wytrzymają długo :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Już praktycznie jedną nogą mieszkam w Poznaniu. Ja studiowałam w Lesznie, nie lubię tego miasta, na uczelnie tam poszłam na zasadzie 'idź na studia, nie będziesz siedziała roku bezczynnie' - co było błędem. Poznań albo pokochasz, albo znienawidzisz, ja uwielbiam te miasto i nie widzę siebie aktualnie nigdzie indziej. Dlatego wolę wrócić tutaj i pracować, a potem zacząć nowe studia niż dusić się w miejscu które mnie przytłacza i denerwuje. Przyjeżdżaj do Pzn to się na kawę spotkamy :D
    Ja zakupiłam sobie 3 odżywki, 2 sprawdzone, a jedna nowa, zobaczymy czy da radę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście po kawie jest piękny błysk:)) Co do końcówek, to nie martw się. Może podetnij nie całe zniszczenia, ale tylko część i wtedy jak najbardziej skup się na wskrzeszeniu pozostałości:D Ja miałam podobny problem rok temu, też odsuwałam podcięcie, a włosy same się o nie prosiły. Ciągłe olejowanie, nawilżanie dało efekt taki, że nie odstawały tak mocno od reszty jak przed zabiegami:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Uważam, że masz śliczne włosy i na pewno nie musisz ich ścinać :)
    Może jedynie 1cm końcówek ale to maksymalnie.
    Co do mistrzostwa w posługiwaniu się Paintem - rzeczywiście świetnie :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie powodem do uśmiechu i bardzo za wszystkie dziękuję!

Zawsze staram się odwiedzać moich komentujących! Jeśli nie masz bloga, a chcesz dodać coś od siebie, proszę abyś się podpisał :)

Moderacja komentarzy została włączona, by uchronić się przed spamem.