Denko Lipiec'13, miesiąc zapachów

Cześć!
Za mną ciężki tydzień, pracowałam trochę- wstawałam o 3, potem 10 km rowerem i dopiero praca, możecie sobie same dopowiedzieć jak się czułam po powrocie do domu :) Oprócz tego nauczyłam się pływać! Tak bardzo jestem z siebie dumna. Cytując tatę: ,,Na łyżwach sama się nauczyła jeździć, teraz sama się nauczyła pływać, ciekawe co teraz wymyśli." No właśnie, możecie macie dla mnie jakiś pomysł? Czego można się nauczyć nie płacąc zbyt dużo? Od razu mówię, że wszelkie robótki ręczne nie wchodzą w grę! :P

A teraz DENKO:


Wydaje mi się, że jest spore. To znaczy spore jak na mnie :D
Wykończyłam dużo zapachów, 3 żele pod prysznic, na zdjęciu brakuje jeszcze 3 maseczek- 2 z Ziaji 
i Peel Off, o której niebawem Wam napiszę :)

Oceania, Aroma, Żel pod Prysznic- Fajny żel, ładnie pachnie, tani z Biedronki, za mną już chyba 4 butelki, pewnie kupię ponownie
Cien, Żel pod prysznic- Kolejny tanioszek tym razem z Lidla, ładnie pachnie, trochę wysusza, nie kupię ponownie

Avon, Foot Works- Peeling i Spray- Peeling nie radzi sobie ze zdzieraniem na stópkach, najpierw musiałam użyć tarki/pumeksu albo innego, silniejszego peelingu, a spray jest w porządku, przynosi ulgę zmęczonym stopom, spray kupię, peeling nie.

Eveline, Bio Depil, Krem do depilacji- Bubel, kupiła go moja mama i oddała go mi, bo u niej nie działał, u mnie to samo, nawet nie zmiękczył włosków, nie mówiąc o depilacji, na pewno nie kupię ponownie.

Avon, Spootlight- Piękny zapach, byłam nim bardzo oczarowana, nie utrzymuje się zbyt długo na skórze, ale był piękny, może kupię ponownie.

Avon, Pur Blanca Elegance- Zapach całkiem fajny, intensywny, utrzymywał się na skórze długo, ale znam lepsze zapachy, choćby powyższy, nie kupię ponownie

Avon, Mgiełka do ciała, Arbuz- Uwielbiam zapach arbuza, mgiełka to fajny patent na lato, kupię ponownie

Avon, Dezodorant, Incandessence- Lubię ten zapach, ale już mi się znudził, nie kupię ponownie.

Eva, Sun, Filtr UV- Ten produkt denkowała cała  moja rodzina, całkiem w porządku, już mam kolejne opakowanie

Zmywacz do paznokci, Aloes- Kupuję je na bieżąco i są w porządku


Miałyście któryś z tych produktów? Jak się sprawdził?

Recenzjatorka






Czytaj dalej »

Joanna, Peeling Myjący

Cześć!
Mój tydzień rozpoczął się wypadem pod namiot z TŻ, później byłam na zakupach z których nic nie wyszło, w CCC nie było prawie żadnych butów w rozmiarze 39 który noszę, a tak mnie kusiła ta promocja -40%.. Jutro planuję zarobić trochę pieniędzy zbierając wiśnie, bo w niedzielę jadę na imprezę, a we wtorek szykuje mi się ognisko ze znajomymi. Ile tych wydatków.. :) Oprócz tego wypatrzyłam sobie fajne convy (conversy), więc jest na co zbierać! Dziś miałam Wam pokazać mój tydzień w zdjęciach, ale stwierdziłam, że u Recenzjatorki dawno nie było recenzji właśnie. Dlatego dziś recenzja pewnie znanego przez Was 
Peelingu Myjącego z Joanny. Wybrałam sobie Pomarańczę.


Od producenta: Peeling myjący o owocowym zapachu doskonale wygładza i odświeża ciało. Specjalnie dobrana receptura zawiera nawilżający ekstrakt owocowy (w zależności od wersji: z kiwi, pomarańczy, truskawki, porzeczki lub grapefruita) oraz drobinki ścierające, które usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka.
Wspaniałe rezultaty:
- oczyszczona i odświeżona skóra
- gładsza i milsza w dotyku
- przyjemnie pachnąca

Dostępny w 7 wersjach: kiwi, pomarańcza, truskawka, porzeczka, grapefruit, gruszka i żurawina.



Cena: ok. 4 zł/ 100 ml

Dostępność: Rossman, Natura


Wydajność: Używałam go przez tydzień i zużyłam ok. 1/5 produktu. 

Moja opinia: Kupiłam go zachęcona promocją, bo zazwyczaj w drogeriach w mojej mieścinie jest on za 5-6 zł, teraz zdobyłam za 4. Kiedyś miałam już wersję truskawkową, ale tej zapach bardziej mi się podoba na lato. Peeling jest idealny do ciała, niezbyt dobrze radzi sobie z stópkami, do których zawsze używam jakiegoś mocniejszego zdzieracza. Ogólnie jest bardzo przyjemny, zapach utrzymuje się po umyciu ok. 2 godzin, a jest niesamowity. Po umyciu na skórze zostaje delikatny film. 
Kupię ponownie.


Recenzjatorka




Czytaj dalej »

Sesja zdjęciowa :D

Cześć! :)
Ostatnio byłam na sesji zdjęciowej z moim ulubionym fotografem :D Pozdrawiam Cię pysiaku! Swoją drogą, to fajna opcja, polecam wszystkim parom wspólną sesję zdjęciową! W dzisiejszym poście pokażę Wam część zdjęć z tego wypadu, mam nadzieję, że Wam się spodobają :)








Zdjęcia oczywiście możecie powiększyć klikając na wybrane. 

Recenzjatorka
Czytaj dalej »

Brwi idealne. Dążenia.

Witajcie moi drodzy!

Dzisiejszy post będzie poświęcony brwiom. Kiedyś mało mnie interesowało to, jak one wyglądają. Później, przeglądając jakieś gazety zaczęło to przykuwać moją uwagę, aż w końcu zdecydowałam się coś z nimi zrobić. 

Koleżanka mojej mamy wyregulowała mi brwi chyba w 1 gimnazjum, czyli 3 lata temu. 
Brwi wyglądały nawet dobrze, później nie chciało mi się ich regulować samodzielnie i rosły sobie jak chciały. 

Pewnego dnia wpadłam na 'cudowny' pomysł i wyrwałam sobie włoski sama, oczywiście nierówno, a przy tym dość cienko. I tak zostało- męczyłam się z cienkimi brwiami do niedawna. (A włoski odrastają mi baardzo szybko). Poszłam do kosmetyczki, która na ich widok się przeraziła :D Cytując: ,, No nie, przecież tu nie ma żadnego kształtu!". Kazała mi je zapuścić. Pomógł mi w tym olej rycynowy- stosowałam go codziennie wieczorem. Początkowo chciałam stosować go też na rzęsy, ale szczypał mnie w oczy. Chciałam mieć w końcu mocne, nie przerzedzone, ciemne brwi. 

Po niecałym miesiącu zapuszczania (okropny czas w życiu, wstyd się pokazywać :D) poszłam znowu do tej samej pani, która wyregulowała mi brwi. I tak nie są identyczne, co mnie irytuje zwłaszcza kiedy widzę siebie na zdjęciu i dwie różne brwi -.-, ale i tak jest lepiej niż było. Koniec gadania, czas na zdjęcia: 



Mam nadzieję, że jakąś różnicę widać, żałuję, że wcześniej nie zrobiłam więcej zdjęć.

A jak się miewają Wasze brwi? :D
 (musiałam to napisać, bo brzmi to przekomicznie!)

Pochwalcie się swoimi przeżyciami!

Recenzjatorka


Czytaj dalej »

Mani u Recenzjatorki part II! :D

Cześć skarby!
Ten post tak chodzi za mną i chodzi.. próbuję dodać go od południa i ciągle coś mi przeszkadza. Raz rozłączył się internet, potem mama chciała skorzystać z komputera i o. W rezultacie poszłam z bratem pojeździć na rowerach i dopiero niedawno wróciłam i przybywam z kolejnymi wykonanymi na moich paznokciach wzorkami czy jak to tam nazwać :D Mam nadzieję, że chociaż trochę Wam się spodobają. Zostawiam Was ze zdjęciami:


1. Zwykły manicure:
Wiem, że nie jest doskonały, zdjęcia robione na 3 dzień od pomalowania.
Lakiery jakich użyłam:


Avon, french manicure, white
Avon, french manicure, nude
Wibo, Lovely, nr.3

2. Czerwono-zielono :



Dość zwykły mani, połączyłam koralową czerwień z perłową zielenią i dodałam naklejkę.
Wyszło dość sympatycznie, ucięłam na zdjęciach najmniejszy palec, jestem geniuszem :D
Czego użyłam:


Wibo, Express growth, nr. 49
Rimmel, 60 seconds, nr. 440 Sun Downer
Naklejki nie pamiętam skąd niestety, bo mam je bardzo długo już.

3. Mój faworyt:






Użyłam:


Golden Rose, nr. 348
Carla, nr. 21
Wibo, Express growth, nr. 49

Wszędzie dodatkowo:


Eveline, odżywka 8w1 jako baza
Delia, No.1, nr. 1
Backstage :D

małe łapki do pomocy/ były też kropki/
 nagie paznokcie/ próby i błędy


Proszę o wyrozumiałość i szczerą ocenę :D



Recenzjatorka

Czytaj dalej »

Piaskowiec na moich paznokciach.

Dobry wieczór!
Nocny marek ze mnie, dodaję posty późnymi porami, aż ostatnio ktoś porównał mnie do wampirzycy, aż tak strasznie wyglądam? No serio? :) Wczoraj miałam imieniny, zazwyczaj był to piątek 13, a wczoraj trafiła się sobota i była szczęśliwa :) Cieszę się, że mam wokół siebie tylu dobrych ludzi! Dziś mam dla Was kilka zdjęć, nie wiem czy Was też ogarnął piaskowy szał, ale mnie bardzo podobają się te lakiery i żałuję, że mam w swej kolekcji tylko 1 z nich, zresztą chyba najbardziej znany. Nie wiem czy zaliczać ten post do serii Mani u Recenzjatorki, bo nic wyszukanego nie zademonstruję, mam dla Was kilka (mam nadzieję) ciekawszych kompozycji, ale o tym niebawem :) 

Lovely, Baltic Sand




zdjęcie zrobione na dworze


fantazyjnie


w pomieszczeniu, zdjęcie z lampą błyskową


fantazyjnie x2

Od producenta: Lakiery, które po naniesieniu i wyschnięciu tworzą efekt struktury piasku. Wystarczy jedno pociągniecie pędzelkiem aby paznokcie wyglądy jak posypane ziarenkami kolorowego piasku. Dostępne w 3 kolorach: niebieskim, czerwonym i żółtym. 

Moja opinia: Te lakiery to pewna odmiana, bardzo mi się podobają, może nie na co dzień, ale większe wyjścia będą idealne, zwłaszcza ten morsko-srebrny odcień. Z łatwością się go aplikuje za pomocą szerokiego pędzelka, w miarę łatwo zmywa, utrzymuje się na paznokciach ok. 3 dni. Mój must have tego lata! :)


Dostępność: drogerie Rossmann
Cena: ok. 8 zł
Pojemność: 8 ml 

Macie jakiś piaskowy lakier? Jakie są Wasze wrażenia?

Recenzjatorka, nocny marek :D
Czytaj dalej »

Cudowne nagrody u Blondregeneracji :)

Cześć kochani!
Chciałabym Was zaprosić do wzięcia udziału w ankiecie u  Blondregeneracji, której bloga również serdecznie Wam polecam! Ankieta jest krótka i prosta, dotyczy kreowania wizerunku i reklamy w firmie Microsoft, a do wygrania są bardzo atrakcyjne nagrody! :)



Serdecznie zapraszam jeszcze raz, naprawdę warto poświęcić chwilę :)! 
A dziś wieczorem mam dla Was post :D

Często bierzecie udział w konkursach na blogach? Udało Wam się coś wgrać?
Czytaj dalej »

Nowości kosmetyczne :)

Witajcie kochani!
Wróciłam wczoraj o 20, u babci wypoczęłam (i pewnie przytyłam z 10 kilo!) ognisko też się udało, najlepsze na jakim byłam. Poznałam fajnych ludzi, ogólnie będę je dobrze wspominać :)
W poniedziałek dostałam przesyłkę od Avonu, więc pokażę Wam nowości jakie nabyłam:


Tak prezentuje się całość :D Sporo tego jak na mnie i jak na jedno zamówienie.


Nawilżający preparat do demakijażu, żel, tonik 3w1 Brzoskwinia i Kwiat Bawełny- kupiłam, bo skończył mi się mój żel z tej samej serii, ale w wersji z Ogórkiem i Drzewem Herbacianym, użyłam kilka razy i świetnie pachnie, jest gęstszy, dobrze się pieni :)

Pielęgnacyjny balsam do ust z Witaminą E i Olejkiem Jojoba- jak go zobaczyłam to się zaśmiałam z własnej głupoty, jest strasznie malutki! :D Ładnie pachnie, dobrze nawilża usta, ale w końcu mamy lato, na zimę poszukam czegoś lepszego :D


Mgiełka zapachowa Incandessence- miałam kiedyś te perfumy i antyperspirant, teraz pojawiła się w katalogu mgiełka, więc skorzystałam, na początku pachnie mocno alkoholowo :D Potem pozostaje jedynie zapach tych perfum, piękny! 

Woda toaletowa Be... Serene- delikatny zapach, zupełnie inny niż poprzednik, zobaczymy jak się 
sprawdzi :)


Dezodorant antyperspirancyjny- nie używałam jeszcze żadnego z tej linii, przerobiłam te perfumowane, On Duty, i gdy myślałam, że już wszystkie za mną, wprowadzili nowe, przetestuję :)

Dezodorant antyperspirancyjny Only Imagine- pierwszy raz rozczarowałam się antyperspirantem z tej serii, tyle już na niego czyhałam, tak chciałam go użyć.. klapa, prawie nie czuć zapachu, jest inny niż perfumy, wzmaga pocenie.

Odświeżający spray do stóp Zielona herbata i Mięta- kolejny do kolekcji, lubię je bardzo i mam nadzieję że nie zawiedzie!


Używałyście któregoś z produktów?
 Jak wyglądały Wasze ostatnie zakupy?

Recenzjatorka ;*








Czytaj dalej »

Tydzień w zdjęciach.

Cześć! :)
Jak Wam mijają wakacje moje drogie?  
U mnie ciągle coś się dzieje, dziś wyjeżdżam do babci 
i do przyjaciółki, więc kolejnego posta możecie spodziewać się w czwartek
mam nadzieję, że mi wybaczycie. Przed wyjazdem idę do nowej kosmetyczki, aż się boję.
Wpadłam na pewien pomysł związany z serią Mani u Recenzjatorki, 
na którego drugą część mam nadzieję czekacie :) 
Oprócz tego szykuję też małe rozdanie w niedalekiej przyszłości.. :)

Zostawiam Was z moim tygodniem w zdjęciach:

 

 


przed wyjazdem do Torunia/ miastowa impreza, występ Fireproof i Cochise
smarujemy się przed wyjazdem nad jezioro/ opalam nogi na huśtawce/ takie piękne mi wyrosły obok domu

Recenzjatorka ;)





Czytaj dalej »